DLA WYSOCE WRAŻLIWYCH – zaufaj

DLA WYSOCE WRAŻLIWYCH – zaufaj

Czy czujesz tak głęboko, tak bardzo, że często zamykasz się w swoim wewnętrznym świecie by przetrwać? Czujesz się niedopasowana do bycia tutaj, pogubiona na ścieżkach życia? Niezrozumiana przez rodzinę i znajomych, szykanowana w szkole i pracy? Będąca w poczuciu oddzielenia i niepewności? Nie taka, nie spełniająca oczekiwań?

Jeśli tak, to najprawdopodobniej jesteś osobą wysoko wrażliwą. Jak dla mnie, to jesteś tym „normalnym” na świecie. Czujesz i widzisz, to na co większość jest głucha i ślepa. Jesteś potrzebny i ważny. Ale pamiętaj że jeśli szukasz na zewnątrz odpowiedzi na pytania jak żyć, to zauważ że szukając ratunku i spełnienia, na przykład w ramionach innych, w religii, w poczuciu przynależności do grupy społecznej, nie znajdziesz nic prawdziwego. Czy chcesz aby ktoś ci w końcu powiedział kim jesteś i jaki lub jaka, jesteś? Jak znaleźć miłość, jak żyć? Na pewno tak, ale odpowiedź jest w tobie.

Lecz czasem w strachu przed tym co możesz znaleźć w głębi ciebie, w poczuciu niewłaściwości, we wstydzie, uciekasz od samego siebie. W zewnętrzny świat. Kiedy twoje talenty i zdolności zostaną zauważone, czasem możesz zacząć puchnąć jak nadmuchiwany balonik. Kupujesz książki, magiczne artefakty, czujesz się coraz większy i wspanialszy. A tymczasem uciekasz przed własną mocą i wchodzisz w jej iluzję. Budujesz cudowny pałac na piasku. Wygląda on majestatycznie, jest największy i najbogatszy wśród pałaców, ale to złudzenie. Runie kiedy tylko zostanie wystawiony na próbę prawdy.

Zdarza się że ci na świeczniku, ci widoczni, w presji bycia najlepszymi, szczególnymi, często chcący udzielać lekcji innym, powoli krok po kroku zjadani są przez własną iluzję zewnętrznej mocy. Aż staną się półpustymi wydmuszkami, za którymi idą ci zagubieni i niepewni siebie.

Jeśli nie spuchłeś balonikowo, to możesz czuć potrzebę pójścia za półwydmuszkowym nauczycielem. Wtedy dostajesz iluzję bycia godnym uczniem, a tymczasem wchodzisz w bagno zaprzeczania samemu sobie, byle tylko spełnić oczekiwania przewodnika. Dostaniesz wrażenie bycia wybranym i lepszym lecz to tylko miraż, nie otrzymasz prawdziwej odpowiedzi. I nie zbudujesz siebie.

Jak więc nie zatonąć w oceanie istnienia? Stań na własnych nogach. Zauważ że twój wstyd, poczucie winy, poczucie niewłaściwości, lęki, nie są tobą. Nie określają ciebie. Ty jesteś poza nimi. Przestań pytać innych. I zacznij pytać siebie. Zaufaj sobie. Jesteś właściwy. Jesteś właściwa.

×
×

Koszyk